Byliście kiedyś w restauracji Nando’s? Ta południowoafrykańska międzynarodowa sieciówka specjalizuje się w portugalskim, grillowanym na ogniu kurczaku w stylu peri-peri. Takiego właśnie kurczaka chciałam odtworzyć u siebie w domu.
Składniki (4 porcje):
- 1 duży ekologiczny kurczak
- sól morska
- świeżo zmielony czarny pieprz
- 5-6 papryczek chili
- 4 ząbki czosnku
- 1 łyżeczka mielonego kolendry
- 1 łyżeczka mielonej kminu
- 1 łyżka skórki otartej z cytryny
- 3 łyżki oliwy do pieczenia
- 3 łyżki soku z cytryny
- 2 cytryny
Z kurczaka usuwamy kręgosłup, a następnie dokładnie solimy i pieprzymy. W miseczce łączymy posiekane papryczki, starty czosnek, kolendrę, kmin, skórkę z cytryny, sok cytrynowy oraz oliwę. Dokładnie mieszamy i nacieramy kurczaka. Kurczaka zostawiamy w marynacie na noc. Przykrywamy folią. Następnego dnia możemy upiec na grillu (można podzielić kurczaka na części) lub w domu w całości, wraz z pokrojonymi cytrynami, układając płasko na ruszcie w piecyku. W piecu pieczemy przez około 1,5-2 godz. w temperaturze 170’C do zrumienienia się skórki. Podajemy z mnóstwem sałatek dokładnie jak w Nandosie! U mnie była to sałatka z kaszą bulgur oraz coleslaw z czerwonej kapusty.


